Emocje w ciąży – czyli o co tyle krzyku?

Jak radzić sobie z emocjami w ciąży

Zaczęłam emocje zauważać. Zaczęłam rozumieć… że nie trzeba ich rozumieć. Na horyzoncie widziałam już wzgórze pełne uśmiechniętych poukładanych ludzi i mieniący się na szczycie napis „samokontrola”. A potem… zaszłam w ciążę.

(siedzimy na kanapie we dwoje)
(a nawet we troje)
(i nagle)
(chlip chlip)
– ?
(chlip chlip chlip)
– Co się stało?
(chlip chlip CHLIP)
– C o   s i ę   s t a ł o ??
(chlip chlip chlip CHLIP)
– ???
– Nie w…w…
– Co?
– NIE WIEM!
(CHLIP CHLIP!!)

Bywam wybuchowa. Porywcza. Złoszczę się, rzucam, tupię w dywan. Tak mam. Podobno hormony, podobno bycie kobietą, podobno inni mają podobnie. Inne. Ale ciąża. Ciąża, ciąża, ciąża…To zupełnie inna historia. Jazda bez trzymanki. I kółek. Bez samochodu. I drogi.

Kobieca mityczna emocjonalność – biologia czy głupota?

Kobiety i ich emocje. Emocje i ich kobiety. Tak, czasem bardziej to drugie. Temat na oddzielny wpis, oddzielną książkę, oddzielną bibliotekę. Nadmierna emocjonalność, rozbuchana wrażliwość, szalejąca reaktywność. Coś w tym genialnym systemie najzwyczajniej nawala. Myślałam, że jesteśmy popsute.

Może miałam rację. Tak troszkę. Troszeczkę. Dlaczego?

Progesteron, relaksyna, endorfiny, oksytocyna, prolaktyna, estrogeny, kortyzol…

Huśtawka nastrojów w ciąży

Płaczę. W sklepie, w kuchni, na spacerze. Na widok bucików, czapeczek, wózków, brzuszków i marchewek. Bo chcę, bo nie chcę, bo tak, bo nie, bo mogę. Potem się cieszę. Głośno. Cieszę się, że przestałam płakać. Jak szalona.

Ciążowe emocje

Chwytało mnie w najdziwniejszych momentach. Na przystankach, w sklepach, na imprezach rodzinnych. Jak tu. Rozmowy płyną, szwagierka pokazuje mi coś na boku, ktoś nakłada sobie sałatkę, ktoś inny przysypia na fotelu… Aż tu nagle moje oczy zaczynają się szklić.

– Co się stało?
(szklą się bardziej i bardziej)
– Hej, co takiego?
(buzia układa się w podkowę)
(broda zaczyna drgać)
– ???
(przez łzy)
(zaczynam tłumaczyć)
– Jej tatuaż…
(zaczynam chlipać)
(ktoś podstawia ramiona)
(wtulam się i chlipię dalej)
– Jest…
(zapada zupełna cisza)
–…taki PIĘKNY!
(chlipię jeszcze dziesięć minut)

Mit czy rzeczywistość?

Bardzo długo unikałam tego argumentu. „Hormony”? Tak, są. Nie podważam. Ale żeby wykorzystywać je do usprawiedliwiania każdej gorszej chwili? Ejże. Jestem dorosłą rozsądną kobietą, co mi tam jakieś hormony… A właśnie, że mi tam.

Tak. Nie wierzyłam we wpływ hormonów na zachowanie tak jak nie wierzyłam w istnienie Baby Jagi. Teraz myślę, że Baba Jaga nie tylko jest i żyje pośród nas, ale też mieszka bardzo blisko. I daje popalić.

Hormony, czyli kto tu rządzi?

Progesteron, relaksyna, endorfiny, oksytocyna, prolaktyna, estrogeny, kortyzol, melantropina, hormon hcG. Istnieją naprawdę. Hormony to nie tylko trudne nazwy, wyjęte z podręczników do biologii. To małe cwane i przydatne bestie, które mają całkiem sporo do gadania. Nadają jak najęte. I jeszcze się rządzą.

Odpowiadają za emocje i fizjologię, za podekscytowanie i senność, za radość i płaczliwość, za ciemniejącą linię na brzuchu, rosnące stopy i te wszystkie inne trudne procesy, o których czytałam, a których nie przytoczę, bo nadal nie do końca je rozumiem.

Inna sprawa. Odpowiadają za wspieranie i rozwijanie uczuć macierzyńskich (choć powiedzieć, że „wspierają” to mało). Odpowiadają za łzy na reklamach, za wtulanie nosów w dziecięce główki, za prasowanie skarpetek, pieluch i czapeczek. Siadają matkom na łby i wywracają świat na drugą, szaloną stronę.

Czy kobieta w ciąży, która płacze na widok przecenionych bucików w osiedlowym markecie, powinna nas martwić? Nie. Wszystko w porządku. „Nienormalne” emocje w ciąży są normalne. Intensywne przeżywanie jest ok. Dziwne okazywanie ich jest ok. Ciąża jest ok.

Emocje w ciąży – jak sobie z nimi radzić? Czy trzeba sobie z nimi „radzić”?

Płaczę, kiedy chcę. Śmieję się, kiedy chcę. Najintensywniej na świecie. Przeżywam całą sobą. Kiedy ktoś mówi (a mówił nieraz): „ta ciąża to do reszty ci padła na mózg”, uśmiecham się tylko. Bo padła. Miała paść.

Nie mówię, że ciąża daje prawo do rzucania doniczkami w miauczące koty. Bez przesady. Nie wyzbywamy się mózgu… zupełnie. Trochę odpuszczam. To, co przychodzi, te niepokoje, obniżone nastroje, smutki, wzruszenia, płacze z byle powodu – to miało przyjść. Ten lęk, który odczuwasz, znam go, jest normalny – i często nieuzasadniony, więc nie musisz się bać. Poczucie winy minie. Kobieto w ciąży, wszystko w porządku.

Z negatywnymi emocjami warto pracować. Smutek czy stres nie sprzyja, a nadmiar płaczu może powodować katar. Nikt nie lubi kataru. Więc ten. Uważaj.

Emocje w ciąży trochę wariują, nauka radzenia sobie z nimi jest super, a korzystanie z rozmaitych metod relaksu, ze wsparcia znajomych, z przestrzeni dla siebie – to jest ważne. Z szalejącym hormonami żyje się trudniej, ale można próbować je ujarzmić. Jeśli nie wychodzi, nie warto się obwiniać. To się kiedyś skończy.

Sprawdź także

4 komentarze

  1. Na szczęście, mnie huśtawki nastrojów kompletnie ominęły, ale i przed ciążą nie cierpiałam na „bo tak!”. Mój partner, który ma w pracy ciężarne koleżanki powtarza mi, że jakaś dziwna w tej ciąży jestem, bo one szaleją, a ja to wzór logiki i zdrowego rozsądku. Pewnie spanikuję dopiero przy godzinie zero, choć staram się odpowiednio przygotować.

    1. U nas był taki plan właśnie, ale pod koniec (pod koniec najbardziej) się zupełnie posypał, może Wam uda się utrzymać emocje na wodzy, jakoś stabilnie 😀 Trzymam kciuki!

  2. Od jakiegoś czasu mam identyczną huśtawkę nastrojów, no może nie płaczę na widok przecenionych bucików, ale miałam zaszklone oczy czytając ten post.
    Tylko jest jeden malutki problem, który odróżnia mnie od kobiet w ciąży, na 99% nie jestem w ciąży .-.

  3. Tak tanich produktów lepiej w ogóle nie kupować. Titan Gel – środek na powiększanie męskości robiący furorę. Czy jest naprawdę skuteczny? Wraz z wiekiem u dużej grupy mężczyzn mogą pojawiać się różnego rodzaju problemy z erekcją i jednocześnie z pewnością siebie, która bardzo utrudnia kontakty seksualne. Z drugiej strony coraz częściej takie problemy dotykają ludzi młodych, nawet przed 40 czy 30 rokiem życia. tego typu Wymaga to zaangażowania i czasu. Niemniej jednak może to napięcia w mięśniach oraz przyjemne. Pomyśl o Przewodnik po kilka minut każdego dnia i to co inne ćwiczenia do wykonania ćwiczeń. To istotne, że możesz czuć się pewnie z tej metody, aby sprawić, że większość z nich. Panowie zgodnie twierdzą, że to najlepsza metoda na dodanie swojemu penisowi kilku centymetrów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *