Byłam mamą noworodka. Opowieści pisane nocą

O pierwszej, drugiej, trzeciej, trzeciej trzydzieści. Wstawałam. Niezłomna bohaterka pobudek nocnych, ja matka. Wstawałam i karmiłam, i bujałam, i tuliłam, i karmiłam, i tuliłam, i tak dalej. Czasem zasypiałam, nie kładąc się z powrotem. W głębokim fotelu z maluchem w objęciach, opatulona kocem, okryta zmęczeniem. I teraz, czasem, zastanawiam się – jak ja to przeżyłam?

Czytaj więcej

Mamo, nie doceniłam…

Dzień matki po mojemu

Dzień matki. Mój pierwszy. Siedzę i dumam. Z nosem na kwintę, z refleksją w garści. Jak ten miś, co oklapłe uszko ma, a o drugim nikt nie pamięta. I coś Ci powiem. Zanim na telefonie wyklepiesz rutynowe „wszystkiego najlepszego”, zanim rzucisz „kocham” i odwrócisz się do swoich spraw. Zanim powiesz „dziękuję”. Przeczytaj. To miał być […]

Czytaj więcej

Cała prawda o macierzyństwie

Prawda o macierzyństwie

Odkąd się pojawił, nie mam życia – napisałam ja nigdy. Wróć. Odkąd się pojawił, nie wiem, jaki jest dzień tygodnia, nie widuję ludzi, których widywałam wcześniej i chodzę spać przed północą – ale mam życie. Inne. Różne od wyobrażonego, trudniejsze od wymarzonego, lepsze od pożegnanego. Oplute, wygniecione, piskliwe i szczere. I czasem myślę, że najlepsze […]

Czytaj więcej