Czym się interesujesz? Jestem mamą

Jestem mamą

Ja lubię czytać, on majsterkować, a ty…. jesteś mamą – usłyszałam ostatnio przy okazji niczego. No tak. No przecież. Jasne. Nie?

Masz czasem takie chwile, że spotykasz ludzi? Dorosłych? Mówiących pełnymi zdaniami, niejednokrotnie myślących. Choć nie do końca i nie zawsze. Bo czasem w trakcie takiego spotkania palną coś tak głupiego, że słoma się w butach przewraca i płonie ze wstydu. I nie wiesz, czy możesz ich za to winić… No, możesz? Choć nie mieli nic złego na myśli?

Ja mam takie chwile. Odkąd zostałam mamą… nawet sporo.

Spotkanie ludzi z pasją

Nic nie zapowiadało katastrofy. Drobne kurtuazyjne rozmowy zwykle zaczynają i kończą się tym samym. Od przytaknięcia do przytaknięcia, leniwie zataczają koła, suną donikąd, zawracają, toną. Naturalnie.

Co u ciebie, ach, no popatrz, proszę proszę, jak miło, to nowe? cudownie cudownie, powodzenia, jasne, buziaczki, dzięki, pa. Tak w skrócie. Jednak spotkania z ludźmi mają też pewien margines, taką dziwną przestrzeń na wystąpienie błędu, element zaskoczenia. I w takich właśnie pięknych okolicznościach przyrody usłyszałam:

– Super to nasze spotkanie!
– Super, tak.
– Spotkanie ludzi z pasją, z zainteresowaniami!
– Tak, to prawda. Prawda?
– No tak! Ja lubię czytać, on majsterkować, a ty….
(ciekawa, co wymieni, z napięcia aż wstrzymałam oddech)
– … jesteś mamą.
(wiecie, jak brzmi balonik, z którego powietrze uchodzi ze świstem, a balonik pędzi, i zatacza koła, i ucieka, flaczeje, i pada, i go nie ma?)

Gdybym była emoji, powiedziałabym:  ;o

Mamo, czym się interesujesz? Mamo, czy się interesujesz?

Tak, jestem mamą. Zwyczajną szablonową mamą, taką co można od linijki, wymiar wziąć, w ramkę wsadzić, typ mama jak się patrzy. Trochę nieuczesana, trochę niedowyspana, między dwudziestym a trzydziestym rokiem życia, norma. Tak?

Życie życiem, pasje pasjami, ale jestem mamą, no. Jestem. Ehe.

W końcu siedzisz w tym macierzyństwie, mówisz o…

Mówię o dziecku, mówię do dziecka, jestem z dzieckiem, czasem nawet jestem dzieckiem. Tak, tak jest. Uwaga, przedstawiam wszystkim gościa honorowego dzisiejszego spotkania. Poznajcie się. Oto Urlop Macierzyński. Urlop, przywitaj się.

Urlop: …

Przepraszam, jest trochę nieśmiały.

No ale jesteś mamą, a w czasie “wolnym” prowadzisz bloga o byciu mamą…

Czas wolny to bardzo zagadkowe pojęcie, o którym na urlopie dużo się mówi, ale nikt go nie widział. Ale w porządku. To jest sensowny argument.

Bo dobrze. Prowadzę bloga. Blogi się często z pasjami wiążą, pokrywają, uzupełniają i plączą. Prawda. Ale nie zawsze. Tematyka bloga narzuciła się sama. Nie wyszła z czystej fascynacji rodzajami pieluch i technikami usypiania nieusypialnych niemowląt. Nie.

Blog słowem się toczy, a słowo… ma znaczenie

Bardzo cenię słowo. Słowem maluję, słowem pracowałam, chciałam w słowie babrać się dalej, mówiąc jednym słowem. Nie chciałam zaśniedzieć, zardzewieć, zapomnieć.

Interesuję się książkami

Powstał blog. W ferworze matkowania zabrakło mi godzin na myślenie o czymkolwiek innym, na dodatkowe życia, inne wersje wydarzeń. Blog jest efektem kompilacji. Połączeniem założeń „chcę coś robić” z „nie mam czasu na nic innego”.

Pasje a macierzyństwo

Wychowywanie dziecka jest fantastyczne, dzieci są fascynujące… ale gdybym pasjonowała się rozwojem maluchów tak bardzo, to zostałabym przedszkolanką. Taka prawda.

O macierzyństwie czytam, piszę, myślę. Jak fotografuję to synka, jak myślę to o nim. Jestem mamą, dobra. Jestem mamą. Ale nie zawsze nią byłam.

Jestem mamą i mam własne pasje

Jeszcze rok temu miałam ogrom zajęć dodatkowych. Poza pracą. Dużo świata. Dużo piękna wokół. Jestem kolekcjonerką. Ładnych wspomnień, zdań i kadrów. Lubię… lubię dużo.

Lubię odkrywać piękno, schowane w załamaniach, lubię fotografować życie, to odmalowane na twarzach, lubię portrety i lubię kostiumowe, zdjęcia dobre lubię. I klimat, nastrojowość, kwiaty i koce piknikowe, lubię słowa, pożerać, pochłaniać je wzrokiem, potem je wypluwać i tworzyć na nowo, lubię w zdaniach odsłaniać muzykę, i słuchać, i słuchać jej znowu.

Lubię w sklepach papierniczych wykupować wszystko, potem tworzyć ozdoby, bo miałam ochotę. Lubię rękodzieło w całej swej wymowie, podziwiam, podpatruję, choć sama nie umiem. Śpiewać, spacerować, tańczyć, jogę… lubię. Mogłabym tak długo.

I niektóre z tych rzeczy nadal przecież robię.

Jestem mamą

A Ty… jesteś mamą

Rozmowa, od której wszystko się zaczęło, była głupiutka. Ktoś czegoś nie przemyślał, ktoś wypłótł, ktoś wziął do siebie. Bo niby wiem, że nieprzemyślane, ale brew się podniosła, krew zaczęłą szumieć i falować. Takie paplanie, co ślina na język, a potem ta ślina z tymi bzdurami wylewa się na mnie falą niedopowiedzeń, refleksje napadają i nie ma odwrotu.

Coś się się zbuntowało, coś się zawierciło, w środku, boleśnie jak śrubką, jak igiełką, tylko nie w sianie, a w oku, belką w oku, coś się nie zgodziło i bardzo mocno się chciało, jak tylko mogło, wydostać. Ze środka, z tej matki, która dopiero co matką została, a już ma łatkę. Czy tej łatki chciałam?

Przetrawiłam, obmyśliłam i wiem, wiem tyle, że nieprawda. Że interesuję się. Wieloma rzeczami. A Ty?

Matko, czy się interesujesz?

Czy o tym pamiętasz? Że jesteś człowiekiem? Kimś więcej niż rolą, w której się znalazłaś. Że masz wpisaną w sobie ciekawość i zachwyt. I potrafisz wchłonąć, zapomnieć i poddać, i oddać się, dać się porwać aktywności, która jest gdzieś poza. Poza byciem matką.

Krótko jestem mamą. I pamiętam jeszcze swoje życie, pasje. Nie dam sobie wmówić, że było inaczej. Bo „teraz masz dziecko, nie czas na głupoty”. A kysz, a kysz. Nie ma mowy.

Czym się interesujesz?

Czy wiesz, czym interesowała się Twoja mama? Czy Twoje dzieci wiedzą, czym Ty się interesujesz? Czy się interesujesz? To od nas zależy, jak to się potoczy.

Matki się gubią. Matki nadmatkują. Czasem przytłoczone nowym życiem, rolą, odstawiamy pasje na bok, na chwilkę, chwileczkę, tymczasowo. I nie wracamy. Jeszcze chwilę, chwileczkę, tymczasowo. Przez kolejne dwadzieścia pięć lat.

Sprawdź także

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *